Drogi pamiętniku!

Od zawsze byłem osobą egoistyczną, która martwiła się tylko i wyłącznie o siebie. Nie wiązałem się z nikim. Nigdy nie chciałem mieć psa, kota czy nawet rybki. Czy wiesz dlaczego? Nie chciałem czuć się za coś lub kogoś odpowiedzialny. Bałem się, że kiedy pokocham to szczęście pęknie jak mydlana bańka.
Wszystko zmieniło się jednego dnia. Znajoma poprosiła mnie, abym zawiózł do jej schroniska dla zwierząt karmę i koce. Miałem wolne popołudnie, także nie było to dla mnie żadnym problemem. Kiedy podszedłem do bramy schroniska, pierwsze co dostrzegłem, to smutne i pełne nadziei oczy małego kundelka siedzącego w pierwszym boksie. Poczułem, że muszę go pogłaskać i przytulić. Jego zimny nos w parze z ciepłym językiem sprawił, że pomimo ogromnego strachu przed odpowiedzialnością za kudłatą psinę, postanowiłem go zaadoptować.
I wiesz co pamiętniku? Nigdy nie żałowałem tej decyzji. Każdego dnia towarzyszy mi przyjaciel na dobre i złe. Jestem teraz szczęśliwszym człowiekiem.
Igor Korzeń
klasa VIIIB

